Plotki, ploteczki, premiery, czyli o czym się mówi i na co się czeka.

(Peggy jest na fejsie! WOW! Musisz to polubić!!! 😀 Patrzcie na prawo -> 🙂 )

Na początek informacja rodem z filmu science-fiction – chcą sklonować Lennona!

Dentysta, który posiada ząb należący kiedyś do muzyka, zapowiedział, że chce odtworzyć jego DNA i ma nadzieję, że dzięki temu będzie możliwe sklonowanie. Dr Michael Zuk kupił ząb Johna  na aukcji w 2011 r. za trochę ponad 30.000$. Ta prawdziwa relikwia najpierw znalazła się u gosposi Lennona, który sam jej go dał. Po jego śmierci krążyła od aukcji do aukcji, zmieniając właściciela, aż w końcu dorwał się do nie dr Zuk. Ma nadzieję, że z pomocą naukowców uda mu się przywrócić legendarnego muzyka do życia. A ja nie wiem, czy mam życzyć im szczęścia, czy załamywać ręce nad ludzką rasą.

A teraz na ziemię. Coldplay zapowiedziało pierwszy od roku nowy singiel, który będzie miał tytuł „Atlas”. Chris Martin umieścił na Twitterze słowa piosenki, którą będzie można usłyszeć już 26 sierpnia. Utwór ma pojawić się w soundtracku do kontynuacji kinowej wersji „Igrzysk Śmierci”, czyli „he Hunger Games: Catching Fire„, która będzie miała swoją premierę 22 listopada i już się nie mogę doczekać! (filmu, nie singla)

Z kolei Dave Grohl, frontman Foo Fighters (God bless him!) ujawnił, że zespół skończył właśnie pisać nową płytę. Pracowali nad nią przez kilka ostatnich tygodni i chcą wydać ją w sposób, w jaki jeszcze nikt tego nie zrobił. Album ukarze się prawdopodobnie w 2014 roku, który według Davea, ma być  dla zespołu wyjątkowy. Wygląda więc na to, że chłopcy nie wracają do old-schoolowych metod, jakie wykorzystali na ostatniej płycie. I dobrze, chociaż właśnie ta ostatnia płyta – „Wasting Light” – jest jak dla mnie ich najlepszą. „Rope”, „Walk”, „These Days”, „Bridge Burning”, „Arlandria” – wszystkie właśnie z tego krążka.

A u mnie dzisiaj „Bridge Burning” i trochę spokojniejsze „Walk”, z ciekawym klipem. A jak się Wam spodoba, to macie i cały krążek do posłuchania 🙂 Oj dobre to, dobre.

Pojawił się już u mnie pierwszy singiel Akrtycznych Małpek z ich nowej płyty, mającej się ukazać 9 września (możecie posłuchać >TUTAJ<). Ich kolejny singiel „Why’d You Only Call Me When You’re High?” pojawił się o północy w niedzielę, a już zdążył zająć 7 miejsce na  UK Singles Chart. Teraz z resztą jest już pewnie wyżej 🙂 Jak dla mnie pierwszy singiel (który możemy z resztą usłyszeć w dość ciekawym klipie do drugiego i to prawie przez 2 minuty wstępu) jest dużo lepszy (wielu uważa, że to idealny kawałek do następnego Bonda), ale sami oceńcie.

Nie mam pojęcia, jak to się stało, że nie pisałam jeszcze nic o nowej płycie Kings Of Leon! Stare dobre KOL 🙂

  „Mechanical Bull” ma się ukazać 24 września. Pierwszy singiel to cudne „Supersoaker”, do którego nakręcili świetny, ale to świetny klip. Jak pierwszy raz usłyszałam ten kawałek, to na początku pomyślałam, że to coś nowego od The Strokes. Potem, że od Arctic Monkeys. A potem usłyszałam ten głos i już wiedziałam 🙂 I chociaż wolę ich w repertuarze ostrzejszym, jak np w przecudnym „Charmer”, to w takiej też kupuję ich w 100%

Drugi singiel to „Wait for me”. Podoba mi się już mniej, jest zbyt… luźny. Wolę jednak, jak dzieje się coś więcej. Np. „Pyro” z ostatniej płyty (które ma tak prawdziwy tekst, że aż boli). To smutna, melancholijna piosenka, ale ma w sobie dynamikę, która stopniowo rośnie i dzięki temu tak dobrze się tego słucha.

Ale „Pyro” to chyba zupełnie inna stylistyka, od której na nowej płycie jak widać odchodzą. Porównajcie: „Wait for me” i pod spodem „Pyro”. Nie powstrzymam się, muszę to napisać. JAKIE „PYRO” JEST PIĘKNE! 🙂 Dosłownie rozdziera mnie od pierwszej nuty. Cały czas tak samo.

No nie możecie powiedzieć, że to nie jest piękne 🙂

Peggy ;*

Reklamy