Kasabian, oh, Kasabian + nowy, bardzo dobry singiel Arctic Monkeys i kolejny, niesamowicie taneczny, od Block Party

Tak, wiem. Powinnam zacząć wymyślać krótsze tytuły.

Na początek, nowy design. U like? 🙂 To taka mała zmiana, na pierwsze urodziny bloga. Stwierdziłam, że nie ważne, jak bardzo lubię czerń i Alison Mosshart, która była w nagłówku. Czasem potrzeba trochę koloru (bardziej kolorowego niż czerń), flower power w tle kojarzy mi się z letnimi festiwalami i przecież nie tylko Alison lubię. Lubię też Sergio Pizzorno. Więc nowy nagłówek zgrywa się z nowym postem, ponieważ Sergio to gitarzysta i główny kompozytor Kasabian.

Jak pisałam we wcześniejszym poście, w przypływie nowej fali uwielbienia do tego zespołu, pomimo  braku jakichkolwiek środków pieniężnych, zamówiłam ich 3 płyty. Planowo miały już być, ale szanowny empik.com powiadomił mnie, że jednak będą dopiero na 9 lipca. Ale notkę obiecałam to piszę. A jest o czym. Często wspominam, że najbardziej lubię połączenie gitara+elektronika. Oni dokładają do tego jeszcze momentami nieziemskie smyczki. Więc wybaczcie, ale muszę napisać, że są kurewsko dobrzy.

Nie lubię zaczynać, bo nigdy nie wiem jak. Może od samego początku.

zdjęcie z 199któregoś roku, na którym, szczerze mówiąc, nie rozpoznaję nikogo, domyślam się tylko, że ten na pierwszym planie to Tom Meighan; nic lepszego z tamtego okresu nie znalazłam

Zaczęli w 1997 roku, jako Saracuse, nagrywając w studiu w Leicester, gdzie Chris Edwards (basista) pracował jako inżynier. Pozostali członkowie to Tom Meighan (wokal), Sergio Pizzorno (gitara, wokal), Christopher Carloff (gitara). W 2006 roku dołączył do nich gitarzysta, Jay Mehler, zastępując Karloffa, a także perkusista – Ian Matthews (w 2004). Nie wdaję się w szczegóły, who cares, napiszę tylko, że niektórzy z nich znali się już w collegu (np. Tom i Sergio, którzy są najlepszymi przyjaciółmi).

Pierwsze demo ukazało się w 1998 roku. Było na nim słychać wyraźne wpływy The Stone Roses. Ich pierwszy koncert odbył się w dniu 18 urodzin Edwardsa, a  publicznością była jego rodzina i przyjaciele. Jednak wkrótce zespół został zauważony i zmienił nazwę na Kasabian, co odnosi się do Lindy Kasabian, członkini sekty Charlesa Mansona. Była ona zamieszana w morderstwo Sharon Tate, żony Romana Polańskiego (Polański to Polak – przypadek? nie sądzę…), za którą owa sekta była odpowiedzialna. Karloff przeczytał o tym jakiś artykuł i nazwisko po prostu spodobało mu się, jako dobrze brzmiące słowo. Rzucił więc pomysł aby tak nazwać zespół, a reszta się zgodziła. Z perskiego/arabskiego oznacza to „rzeźnik”. How sweet.

rok 2004

Co działo się z zespołem od 1998-2004 roku dokładnie nie wiem, bo nigdzie nie jest napisane, ale prawdopodobnie grali małe koncerty i pracowali nad materiałem na debiutancką płytę, którą wydali w 2004 roku (wiem tyle, że w czasie pracy nad płytą mieszkali na jakiejś farmie, żeby nic im nie przeszkadzało). Zapewne inspirując się naszym dobrym, polskim Myslovitz, którzy debiutancką płytę nazwali także „Myslovitz”, zatytułowali swój debiut „Kasabian” (znowu polskie powiązanie. przypadek? nie sądzę…). Krążek zebrał dobre recenzje, a zespół w 2005 roku wystąpił na Glastonbury, co jest bardzo dużym sukcesem. Tak na marginesie, uważam, że pierwsza płyta, to płyta najgorsza, ale u nich jest tak, że każda kolejna jest lepsza. A pierwsza i tak jest już na bardzo wysokim poziomie.

Dwa główne single z płyty to „Processed Beats” i „Reason Is Treason”. Ale dopiero trzeci singiel, „Club Foot”, napisany w początkowych latach działalności, zdobył miejsce na UK Singles Chart i stał się jednym z najulubieńszych publiczności na koncertach.

  Klip kojarzy mi się z komunistycznymi czasami w Polsce. To już 3 powiązanie, a jesteśmy dopiero przy pierwszym krążku.

Przypadek? Nie sądzę… ;p

Podczas nagrywania drugiego albumu – „Empire” (2006), okazało się, że główny kompozytor, Karloff (drugi od lewej na zdjęciu wyżej) rozmija się w pewnych momentach z „artystyczną wizją” reszty, więc został poproszony o opuszczenie zespołu. Ale wiecie co? W zespole nigdy nie chodzi o „różnice artystyczne”. Po prostu ktoś przespał się z jakąś laską, a ktoś inny nie. Czytałam kiedyś wywiad z Anią Gacek, która z kolei przytaczała jakiś swój wywiad. Pewien muzyk rockowy powiedział jej właśnie, że nie ważne jakie przyczyny podaje się opinii publicznej. Zawsze chodzi o dziewczynę.

Karloff miał jednak udział w trzech kompozycjach na „Empire”. Nie żeby coś, ale pierwszy singiel nazwali też „Empire”, tak jak u Myslovitz (u nich to było „3M” – zespół, płyta, singiel). Przypadek? 😀 Ok. Wystarczy teorii spiskowych.

Singiel zdobył miejsce 9 na UK Singles Chart, a kolejny – „Shoot The Runner” – miejsce 17.

I tutaj proszę państwa zaczyna się Kasabian, które kocham i uwielbiam i szanuję i ubóstwiam i słucham na okrągło.

(Oprócz tego klip do „Empire” – mistrzowski)

Na tym krążku zespół coveruje Bowiego i jego cudnych „Heroes”. W sumie całkiem nieźle im wyszło.

W 2007 roku zespół otrzymał nagrodę NME Awards „Best  Live Act”. I słusznie, bo koncerty to oni dają świetne. Nawet w którymś poście zamieściłam jeden w całości. Chyba >tutaj<.

podczas kręcenia klipu do „Vlad the Impaler”

Praca nad 3 albumem (jeszcze lepszym od poprzednich, a w zasadzie prawie moim ulubionym) zaczęła się już pod koniec 2007 r. Wydany został w 2009. Tytuł dość oryginalny – „West Ryder Pauper Lunatic Asylium”. Pierwotnie to nazwa kompleksu psychiatrycznego w Yorkshire. Sergio tłumaczy jednak, że nie chodzi o samo miejsce. Po raz pierwszy usłyszał nazwę w filmie dokumentalnym i spodobało mu się brzmienie, to, jakie uczucia wywołuje.

Album był promowany poprzez udostępnienie utworu „Vlad the Impaler”, do darmowego pobierania na kilka dni przed premierą. Wideo promujące ten utwór zostało stworzone z udziałem brytyjskiego komika, Noela Fieldinga, który jest wielkim fanem Kasabian. Kawałek jest niezaprzeczalnie jednym z najlepszych zespołu, a jego pierwsze dźwięki na koncercie każdorazowo wywołują u publiczności atak totalnego szału. Pisałam o nim >tu<, jako o jednym z 10 utworów, które budzą we mnie zwierza. Temat piosenki jest bardzo ciekawy, więc naprawdę zachęcam do zapoznania się.

„Fizycznie” pierwszy singiel to „Fire”, kolejne to „Where did all the love go?” (trafne pytanie, a kawałek NIESAMOWICIE wpada w ucho)  i „Underdog”.

Album „WRPLA” zdobył pierwsze miejsce na UK Albums Chart i spędził tam 2 tygodnie. Zespół dostał za tą płytę jeszcze kilka nagród i nominacji, ale mi się już nie chce pisać tych wszystkich nazw.

Osławiony przeze mnie „Vlad”. Pierwsze, to oficjalny klip, w którym sam utwór jest skrócony. Więc wstawiam też utwór w całości, ale bez klipu.

I dwa „pierwsze” single. Oczywiście klipy jak zwykle na najwyższym poziomie. Każdy zawiera jakąś historię. Lubię, kiedy wideo do dobrej piosenki ma też fabułę. W „Fire” np. muzycy są kowbojami, którzy zamiast rewolwerów noszą gitary i z nimi rabują banki.

„Where did all the love go?” w wersji koncertowej. Gwarantuję, że smyczki wywołają ciarki.

I jeszcze jedna piosenka z tej płyty, która na początku była dla mnie średnia, a teraz tylko jej słucham. Lubię, kiedy Sergio śpiewa.

Skoro każda kolejna płyta Kasabian jest lepsza od pozostałych, logiczne jest, że czwarta i najnowsza jest także najlepszą.

okładka albumu „Velociraptor!” wydanego we wrześniu, 2011 r. Wcześniejsze okładki były dobre, ale to ta z czwartego albumu jest najbardziej ciekawa graficznie i pomysłowa.

Prace nad czwartym krążkiem, „Velociraptor!”, rozpoczęto pod koniec 2010 roku. Kilka piosenek zostało jednak napisanych już wcześniej. Np. piosenka „Green Fairy” (Zielona Wróżka), pojawiła się w soundtracku do „London Boulevard”, a  na płycie, w zmienionym brzmieniu, ukazała się jako „La Fee Verte”. W 2011 roku Kasabian po raz pierwszy zagrali na kilku ważnych festiwalach, jako zespół otwierający lub zamykający imprezę. Potwierdzili datę 19 września 2011, jako datę wydania czwartej płyty.

Pierwszym utworem z płyty, który można było usłyszeć w ostatecznym brzmieniu, jest „Switchblade Smiles”. Jak pisałam w poście o utworach „zwierzobudzących”, który linkuję wyżej, ten kawałek dosłownie wrzyna się w umysł. poniżej wrzucam wersję studyjną ale poszukajcie też koncertówki, bo to, co się dzieje wtedy na scenie i pod nią to istne szaleństwo.

Ten utwór, tak samo jak kawałek „Velociraptor!” miał swoją premierę na koncercie w O2 Arena. You Tube pokazywał to wydarzenie na żywo.

Album zawładną listą Billboard Top 200 w niecały tydzień po ukazaniu się w Stanach Zjednoczonych.

„Switchblade Smiles” (Sztylet się uśmiecha)

5958558681_2a53a691cd_o_large

W listopadzie zespół udał się w trasę koncertową po Wielkiej Brytanii. Supportował ich np. Miles Kane (sami byli supportem np. dla The Rolling Stones). 31 grudnia dali w O2 Arenie w Londynie noworoczny koncert, z odliczaniem i w ogóle. Ten właśnie koncert znajdziecie w poście, który zlinkowałam nad zdjęciem z planu wideo do „Vlad the Impaler”.

Na początku roku 2012 zespół podbija swoją muzyką Japonię, Kanadę, USA. Są głównym zespołem na festiwalu T In The Park i Reading And Leeds Festival. Grają kolejny koncert w O2 Arenie i wydają go na płycie DVD (jak dobrze pójdzie, to za tydzień będę miała swój własny egzemplarz). Ponownie, You Tube transmitował to na żywo.

W czerwcu zespół pojawił się na dużym francuskim festiwalu muzycznym, a po skończonym koncercie, Tom Meighan, wyszedł na scenę bez zespołu i wykonał „She Loves You” The Beatles bez akompaniamentu. To samo zrobił kilka dni wcześniej w Grecji i Danii. W 2012 roku zespół ponownie odwiedza większe festiwale w UK.

W marcu 2013 roku Pizzorno potwierdził na Facebooku wiadomość o tym,  że basista, Jay Mehler opuścił Kasabian, na rzecz zespołu Liama Gallaghera – Beady Eye, aby grać z nimi na koncertach. Pizzorno powiedział, że Jay to przyjaciel i w Kasabian był mega, ale tak samo dobry będzie w Beady Eye. Do Kasabian dołączył Tim Carter, jako gitarzysta koncertowy.

Tutaj znowu Sergio śpiewa. Lubię ten kawałek, bo taki… poetycki jest 🙂

A tutaj możemy oglądać jak chłopcy uciekają bliżej nieokreślonemu wrogowi w naszym dobrym polskim maluchu. Czerwonym.

… przypadek?

A TUTAJ macie recenzję płyty „Velociraptor!” napisaną przez Jessamine z bloga http://www.zloty-gramofon.blogspot.com. W przeciwieństwie do mnie, ta dziewczyna potrafi napisać coś zwięzłego, konkretnego i jasno pokazującego o co chodzi 🙂

Kasabian to paczka dobrych przyjaciół, którzy wiedzą co znaczy dobra muzyka i wiedzą, że o tym wiedzą 🙂 Czasem w dość kontrowersyjny sposób komentują innych muzyków. Tom Meighan, określił My Chemical Romance jako „dzieci emo”, „klaunów”. Natomiast Eltona Johna członkowie zespołu nazwali „grubasem w dresie”. Jak sam potem powiedział, nie miał pojęcia, że ktoś się za te słowa obrazi i wcale nie mówił tego złośliwie.

tumblr_m2v8twZjtd1r0clm1o1_500_large

Ja zespół odkryłam w 2012 roku oglądając jakiś kanał muzyczny. Potem słyszałam o nich dużo w Trójce, ponieważ redaktor Gacek jest nimi tak samo zachwycona jak ja. Wywiady, koncerty (byli w Warszawie), poznawanie ich twórczości od początku. Śmiało mogę powiedzieć, że należą do kilku moich ulubionych zespołów, których, wbrew pozorom, nie ma wcale dużo. Jako jedni z niewielu potrafią mnie zaczarować KAŻDYM swoim utworem.

Poza tym. Sergio.

4162_ca01_large

Tom.

tumblr_m5nzqmdtTc1qgqdlqo1_500_large

Sergio i Tom.

3886_a92a_large

I Tom i Sergio.

tumblr_m2a0ebHCZy1r0nr1bo1_r2_500_largetumblr_m2a0ebHCZy1r0nr1bo2_500_large

Dla ciekawych, Tom ma jedno dziecko, a Sergio dwójkę. W sumie nie wiem czemu, ale byłam strasznie zaskoczona, jak się dowiedziałam. Może dlatego, że jak się ich obserwuje na scenie to wcale nie wyglądają na tatusiów 🙂 Ale myślę, że tacierzyństwo jeszcze dodaje im uroku. Którego już mają dużo. Zwłaszcza Sergio.

A teraz Arctic Monkeys i Block Party!

Kolejne kawałki, które będą mnie męczyć przez miesiąc.

Alex i jego kogucik. Jakkolwiek dwuznacznie by to nie brzmiało.

„Do I Wanna Know” od Małpek. Od pierwszego dźwięku wpada w ucho (zwłaszcza refren). Może nie jest to to skoczne Arctic Monkeys z czasów „I bet that you look good on the dancefloor”, może Alex ma krótsze włosy, nosi okulary i stawia sobie z grzywki kogucika i nie wygląda już jak swoja własna dziewczyna, ale mnie się podoba. Słychać w tym kawałku dojrzałość. Alex sam mówił, że pisze o tym co widzi, co przeżywa. A to już facet po przejściach jest. Witamy w klubie, Alex.

I Block Party. To jest mój kandydat na taneczny hit lata 2013. Dobrze, że cały pierwszy tydzień wakacji to u mnie osiemnastki. Będę mogła się wyszaleć, bo nawet teraz jak to piszę to się gibam ;p

Fajne, nie?

Buźka ;*

Peggy