I think you already know my name!

Po długiej przerwie, witam te nieliczne osoby, które tutaj zaglądają 🙂 Chociaż muszę powiedzieć, że pomimo zastoju w pisaniu, słupki w w statystykach wciąż pokazują dość fajne liczby, wcześniejsze posty są czytane dość często 🙂

Rok 2013 był dla mnie… nienormalny 🙂 od początku do samiuteńkiego końca. Chyba na zawsze zapamiętam go, jako pewnego rodzaju granicę, rok przemian, niespodzianek, prób, wyzwań, szczęścia, przyjaciół, miłości, nauczek, tańca, alkoholu, nocy, nieodpowiedzialności, naiwności, zapału, słabości, siły, nieznajomych chłopców w czerni, trudu, zwątpienia, samoświadomości i emocji, które nieraz powaliły mnie na kolana.

A jaki będzie 2014? Cóż… Zaczął się tak, jakbym miała powtórzyć wszystkie błędy i wszystkie szczęśliwe trafy z 2013, ale mam nadzieję, że tym razem nie dam się tak łatwo i w końcu coś pójdzie dokładnie po mojej myśli.

Teraz najważniejsze jest dla mnie, żeby zdać maturę i dostać się na studia. Traktuję to, jako furtkę do nowego życia, którego tak bardzo, bardzo potrzebuję. Jestem wręcz głodna tego, co będzie. Nowego miejsca, nowych ludzi, nowych możliwości.

        A teraz siedzę sobie w mojej koszulce z The Beatles, zaprojektowanej przez Stellę McCartney i wyszperanej dla mnie w lumpeksie przez moją siostrę, dokładnie takiej, jaką ma na sobie Sir Paul na zdjęciu obok, słucham piosenki Aguilery – „Your Body” (bo ostatnio nie mogę przestać myśleć o tym, że chcę wyjść i tańczyć, więc staram się robić sobie imprezę na co dzień, a ten kawałek naprawdę mi się spodobał) i myślę o tym jak to wszystko rozegrać, żeby wygrać.

Macie jakiś przepis na szczęście w życiu? Chętnie się o nim dowiem 🙂

Wciąż współpracuję z serwisami SoundUniverse i Outrave, chociaż ostatnio miałam mały urlop na żądanie 😉

Na SoundUniverse, 16 stycznia będziecie mogli zobaczyć kolejną odsłonę cyklu Odtwarzamy, Polecamy!, w której tym razem także ja polecam jeden utwór i jeden album. Jeśli jesteście ciekawi co też ciekawego ostatnio u mnie w odtwarzaczu (i nie są to kawałki imprezowe bynajmniej), zajrzyjcie na SU 16.01, a ostatnią odsłonę cyklu możecie zobaczyć TUTAJ. Tak btw, mam na imię Anita, gdybyście się zastanawiali, co tak właściwie napisałam 😉

Jako że jestem już po studniówce (i już mamy zaplanowane „poprawiny” 😀 ) teraz już naprawdę myślę o tym, jak zrobić, żeby zdać maturę. No jak? Bo nauka już mi się przejadła. Może wrócę do tego po poprawinach studniówki… 😀 Mam kilka pomysłów na nowe posty i o ile czas pozwoli, pojawią się one w ciągu nowego tygodnia.

A tymczasem, buziaki ;*

Peggy

Advertisements

2 thoughts on “I think you already know my name!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s