Trochę wyjaśniam, trochę się usprawiedliwiam, trochę zapycham dziurę.

Zaniedbałam się strasznie. Znaczy nie, wróć. Strasznie zaniedbałam bloga, siebie nie zaniedbuję nigdy, choćbym była nie wiem jak padnięta.

Myślałam, że będzie łatwiej złapać chwilę wolnego czasu (a pisząc chwilę, mam na myśli co najmniej 2 godziny, bo tyle zajmuje mi napisanie posta). Ale nie. Klasa maturalna to dla mnie jednak totalny kosmos. Do tego prawo jazdy (zdałam teorię za pierwszym razem, jestem z siebie baaardzo dumna), no i, nie będę ściemniać, imprezy i wyjścia ze znajomymi, które zajmują ostatnio prawie cały mój czas wolny, bo w tym roku jakoś wyjątkowo zabawowi jesteśmy.

I sprawa najważniejsza. Nawet jeśli znalazłby się czas, w którym się nie uczę, nie śpię albo nie piję kolejnej butelki (przepysznego) wina porzeczkowego z koleżankami, to zupełnie nie mam tego czegoś, co nazywa się weną. Nawet nie to, że nie wiem o czym pisać, temat zawsze się znajdzie. Jest gorzej. Nie odczuwam potrzeby i ochoty, co do tej pory nie było problemem. Myślę, że nie chodzi o zwykły brak zainteresowania pisaniem w ogóle, ale o zwykłe zmęczenie i trochę… nudę?

Po tygodniu nauki, której nawał przerósł wszelkie moje oczekiwania, jest dla mnie naturalne, że jedyne na co mam ochotę to spanie. Ewentualnie kąpiel. No dobra jest jeszcze coś, co mogłabym sobie odpuścić i napisać posta. Oglądanie seriali. Przepraszam, ale jestem uzależniona. Nie ma opcji, żebym miała odpuścić.

Tak więc piszę raczej z poczucia pewnego obowiązku wobec mojego (ukochanego, naprawdę) tworu, jakim jest ten blog. I może trochę, żeby się usprawiedliwić. W każdym razie pomyślę w najbliższym czasie o jakimś dobrym temacie i zrobię sobie jeden weekend wolny od wychodzenia z domu. Postaram się, w każdym razie.

Aha. Te banery po prawej stronie dotyczą rozdań. Postanowiłam brać w nich udział regularnie, ponieważ ostatnio uświadomiłam sobie, że żeby wygrać trzeba grac (you don’t say, Peggy!), No i już jedną nagrodę wygrałam 🙂

Na koniec piosenka, która się nie chce ode mnie odczepić ostatnio.

PS.: Noel Gallagher ma gotowy materiał na drugą płytę! Yeah! 😀

Reklamy

5 thoughts on “Trochę wyjaśniam, trochę się usprawiedliwiam, trochę zapycham dziurę.

  1. Następna uzależniona od seriali. Nie oglądam żadnego, nie potrafię, nie chce mi się, nie ma seriali godnych mojej uwagi. U mnie nowa notka, zapraszam i pozdrawiam 🙂
    PS. twórz Noel, twórz!

  2. Witam w klubie, bo ja też mam średnio czasu pisać. Ale ci się nie dziwię, no bo nauka, spotkania ze znajomymi i tak dalej- to jest jakiś wysiłek, a jeżeli chce się napisać dobrą notkę, to trzeba mieć trochę czasu. No, ale jeżeli masz cierpliwym czytelników, to nie będą ci tego mieli za złe. Ja tam nie mam i życzę weny, gdyż w sumie jest ona tutaj najważniejsza oraz zapraszam do siebie:
    music-the-world.blogspot.com

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s