Coming soon…

Wiem, że ostatnio piszę rzadziej niż na początku, ale ze mną to jest tak, że na napisanie jednego posta potrzebuje pół dnia 🙂 A teraz, wiadomo. Edukacja. Albo raczej strata czasu…
Miałam ambitny plan napisać coś dzisiaj, ale kiedy wróciłam do domu ok. piątej, okazało się to niemożliwe z pewnych powodów, niezależnych ode mnie.
Zdenerwowałam się, planowałam posta od dłuższego czasu, a dzisiaj, podczas nudnej historii, zarysowałam sobie już w głowie jego szkic.
Ale ponieważ mój plan nie wypalił, postanowiłam dać Wam chociaż jakiś znak życia, i w krótkiej notce zapowiedzieć kolejną, o wiele, wieeeele dłuższą. I wypasioną ^^
A więc! Panie i Panowie! Szykujcie się na MUSE! Obłędny Muse.
I obłędny Matt Bellamy, of course.

znowu odpłynęłam 😉 i nie chcę wracać.
A Wy sobie posłuchajcie i pooglądajcie, i czekajcie na więcej. Enjoy!

Btw. Uważam, że to najlepsza koncertowa wersja „Supermassive…”. Wszystko jest po prostu idealne.

Reklamy

8 thoughts on “Coming soon…

  1. „Supermassive Black hole” znam z soundtracku do „Zmierzchu”. Bardzo lubię ten utwór. Jest taki energetyczny 😉

    Zapraszam na specjalny post na The-Rockferry.blog.onet.pl poświęcony 10. rocznicy wydania „Stripped” Christiny Aguilery

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s